poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Ludzie: Alek Rogoziński - spotkanie autorskie. Kraków, 7 kwietnia, Bonito.

Cześć!

W środku nocy wróciłam z weekendowego wypadu do Krakowa. Miałam być tam tylko na wczorajszym koncercie, ale jak tylko Alek ogłosił datę spotkania w Bonito, to wiedziałam, że muszę tam być!


Miejsce spotkania, czyli księgarnia Bonito, było całkiem fajne. Niewielka, ale fajnie urządzona przestrzeń. Wizualnie – naprawdę spoko, ale w moim odczuciu trochę mało klimatycznie. Przeszklone wszystkie ściany sprawiają, że jest tam mega jasno, co przy tak wczesnej godzinie (14:00) sprawia, że trochę brakuje tego "czegoś". Całkiem inaczej by to wyglądało, gdyby tego szkła było mniej, albo godzina spotkania ustalona była na wieczór, kiedy jest już ciemno. Jednak półmrok, jakieś przytłumione światełka z focusem na głównego bohatera wydarzenia na pewno lepiej oddały by charakter spotkania. Generalnie jednak – tak w całokształcie – oceniam miejsce całkiem pozytywnie. 

Nie było dużo osób: razem z obsługą może trochę ponad 20. Ale jako typowa introwertyczka (która tak i tak schowała się w samym kącie z tyłu sali 😋) cieszę się, że było nas tak niewiele. Dzięki temu było też bardziej "swojsko", każdy kto chciał (lub nie: ale o tym za chwilę!) mógł zadać Alkowi pytanie. 


Alek oczywiście był jak zawsze rozgadany do granic możliwości 😂 Cud, że prowadzący spotkanie Michał Grzebyk zdołał mu zadać więcej, niż 2 pytania 😉 Było to moje pierwsze (!) spotkanie autorskie, w którym brałam udział, więc z zainteresowaniem przysłuchiwałam się wszystkiemu, choć sporo rzeczy, o których była mowa było już mi znanych. 

Jedna z dobrych wieści jest taka, że oprócz planowanej na przyszłą wiosnę kontynuacji Róży oraz jesiennej książki: za parę dni Alek ujawni szczegóły niespodzianki, jaką nam szykuje jeszcze tej wiosny!

Wracając do rozmowy z Alkiem i pytań zadawanych przez Czytelników: każdy zgłaszał się na ochotnika, z przygotowanymi już w głowie pytaniami. Ale oczywiście Alek nie byłby sobą, gdyby nie zrobił mi następnej "niespodzianki", próbując po raz kolejny przyprawić mnie o zawał 😁


Jak wspomniałam – jestem typowym introwertykiem, bardzo nieśmiałą osobą w kontaktach face-to-face (zupełnie inaczej, niż w sieci, gdzie uwielbiam paplać i się udzielać). Tak więc liczyłam, że moje zakamuflowanie się w samym tyle sali da mi trochę anonimowości i spokoju. Ale Alek oczywiście musiał mnie wypatrzeć, i wysłał prowadzącego spotkanie z mikrofonem do mnie, żebym ja też zadała jakieś pytanie. Oczywiście: pustka w głowie, dłuższa chwila przeskakiwania trybików, coś tam wymyśliłam. Chcę oddać mikrofon, ale Alek "nie, nie, jeszcze jedno" 😂

Większość relacji możecie obejrzeć TUTAJ, na fanpage Bonito (brakuje na nagraniu jakichś pierwszych 20-30 minut spotkania), a moje "Yyyyyyy" jest jakieś 16 minut przed końcem 😅

Później oczywiście wspólne fotki, podpisywanie książek. Jako, że ja Kopciuszka miałam już podpisanego, to wzięłam 3 inne książki z mojej kolekcji książek Alka, więc teraz każda jest wyjątkowa 💖 Choć te podpisane w sobotę są fajniejsze – Alek ma świetną pieczątkę, która teraz zdobi pierwsze karty książek 😊





Jako, że Alek po zakończeniu spotkania (i podpisaniu 200 książek 😧) miał jeszcze sporo czasu do odjazdu pociągu - wraz z Karoliną, Olą oraz Małgosią  wcieliłyśmy się w delegację pożegnalną. Po kilku chwilach spędzonych na Rynku Głównym, przy kawce i pogaduszkach, odprowadziłyśmy Alka na dworzec.


Z różnych względów, głównie zdrowotnych, miałam obawy przed wyjazdem, bo od dobrych paru lat krążę tylko po najbliższej okolicy, więc te ponad 100 km do Krakowa: to była dla mnie mega wyprawa. Jednak bardzo się cieszę, że wizja poznania w końcu Alka wyciągnęła mnie z domu! Było świetnie 💝 Alek na żywo nic a nic nie traci z uroku, jakim darzy nas ze swojego fanpage, wręcz przeciwnie! 

Niedziela była dla mnie równie intensywna, ale o tym w kolejnym poście, bo również było kulturalnie 😉



Buziaki,










Książki Alka Rogozińskiego możecie kupić m.in. tutaj:

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy:

Koniecznie zajrzyj!

Książka: "Ja, wersja 2.0" Anna Gruszczyńska, Toon De Kock

Cześć! Chcę dziś napisać parę słów o... książce? Poradniku? Poniższą publikację ciężko wsadzić w sztywne ramy, bo jest naprawdę oryginalną...

Bądź na bieżąco :)

Ocena

2 3 4 5

(Prze)czytane:

Polecamy!

Google+