piątek, 23 marca 2018

Serial: "Cryminal Minds - Zabójcze umysły"

Cześć!

Znacie mnie już chyba wystarczająco, by doskonale wiedzieć, że zarówno w książkach jak i serialach lubię zagadki, krew i trupy ;) Dziś parę słów o jednym z moich ulubionych seriali!



Produkcja: CBS
Tytuł: Cryminal Minds - Zabójcze umysły
Gatunek: kryminał, sensacja
Liczba sezonów/odcinków: 13/prawie 300


O czym jest serial?

"Zabójcze umysły" to serial – towarzyszący nam od ponad 10 lat – który opowiada o śledztwach prowadzonych przez specjalną jednostkę FBI. Wzywani są oni wszędzie tam, gdzie pojawia się skomplikowana zagadka, której rozwiązanie przerasta możliwości miejscowych śledczych. Nasz zespół to zżyta ze sobą grupka osób, z których każda ma inna specjalizację, inne zdolności. Idealnie się uzupełniają, dzięki czemu praktycznie każde śledztwo (w sumie: jakże by inaczej 😉) kończy się złapaniem przestępcy.

Moje wrażenia:

Serial oglądam może nie od samego początku, ale już szmat czasu. Nie oglądam za kolejnością – emitowany jest na kilku stacjach (m.in. AXN czy FOX), więc oglądam ten odcinek/odcinki, na które akurat trafię. Od jakiegoś czasu właśnie na FOX w każdy piątek jest maraton ZU oraz CSI, więc z reguły oglądam właśnie tam (z przerwą na styczniowy maraton HP na TVNie 😁), ale jeśli trafię na innym kanale na pojedynczy odcinek, to również nie pogardzę!

Mimo, że serial zbudowany jest na znanym i powtarzalnym schemacie, gdzie dobro zawsze wygrywa, to oglądam go zawsze z zainteresowaniem. Prowadzone przez zespół sprawy są bardzo ciekawie przedstawiane, chociaż trochę brakuje mi dokładnego wyjaśniania, w jaki sposób tworzą profil przestępcy: zazwyczaj pada tu jedynie kilka półsłówek, i nagle przechodzimy do przedstawiania pełnego profilu policji, która z nimi współpracuje.


Nie brakuje tu jednak akcji i jej ciekawych zwrotów, a wisienką na torcie jest świetnie dobrana obsada (choć pojedyncze osoby kilkukrotnie się zmieniały, znikały i powracały - mój ulubiony skład na zdjęciu wyżej).

Gdybym miała z pośród serialowych postaci wybrać swojego faworyta: byłoby to ciężkie zadanie, bo każdy z nich ma w sobie coś ujmującego, i nie dają się nie lubić. Mam słabość do Spencera, który choć bardzo inteligentny i wykształcony, to jest zarazem typem uroczego, zagubionego chłopczyka, który aż prosi się o zaopiekowanie się nim. Uwielbiam oglądać ciepłe i trochę nietypowe relacje pomiędzy Derekiem a Garcią, z kolei Hotch i Rossi to typowi przywódcy, choć zarazem szczerzy,  sympatyczni ludzie, dla których sprawiedliwość i przyjaźń to największe wartości. 



Ocena:

Za schematyczność, która się pojawia: odejmuję jedną gwiazdkę. Choć szczerze powiedziawszy trudno chyba o serial tego gatunku, gdzie by się ona nie pojawiała. W końcu chcemy wierzyć, że sprawiedliwość zawsze wygra, prawda? 😉



Do następnego!




Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy:

Koniecznie zajrzyj!

Książka: "Ja, wersja 2.0" Anna Gruszczyńska, Toon De Kock

Cześć! Chcę dziś napisać parę słów o... książce? Poradniku? Poniższą publikację ciężko wsadzić w sztywne ramy, bo jest naprawdę oryginalną...

Bądź na bieżąco :)

Ocena

2 3 4 5

(Prze)czytane:

Polecamy!

Google+