piątek, 16 marca 2018

Książka: „Cień wiatru” Carlos Ruiz Zafón

„Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterie; to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć”
 

Autor: Carlos Ruiz Zafón
Tytuł: "Cień wiatru"
Gatunek: obyczajowa
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 520


O czym jest książka?

Rok 1945. Stara Barcelona. Młody Daniel Sempere zostaje zaprowadzony przez ojca, księgarza i antykwariusza, do magicznego miejsca ukrytego przed światem zewnętrznym, Cmentarza Zapomnianych Książek. Panuje tam pewien zwyczaj, zgodnie z którym Daniel musi wybrać jedną książkę i stać się jej strażnikiem. Dziesięcioletni chłopiec długo kluczy pomiędzy regałami wypełnionymi tysiącem książek. Spośród nich wybiera jedną (a właściwie to ona wybiera Daniela)- „Cień wiatru” Juliana Caraxa.

Zauroczony książką, którą czyta raz za razem, Daniel postanawia dowiedzieć się więcej o jej autorze i odszukać jego inne dzieła. Szybko okazuje się, że wybierając właśnie tę powieść, Daniel ściąga na siebie wielkie niebezpieczeństwo. Przygoda Daniela przysparza chłopcu wielu kłopotów. Ten jednak nie poddaje się i postanawia, mimo grożącego mu niebezpieczeństwa, dowiedzieć się więcej o Julianie Caraxie.

Przygoda, którą rozpoczyna młody Sempere staje się początkiem przeżywanych przez niego wielkich namiętności, pierwszej młodzieńczej miłości oraz zawodów, z którymi Danielowi ciężko się pogodzić.

Czy upartemu i zdecydowanemu Danielowi uda się odnaleźć kolejne powieści Juliana Caraxa i dowiedzieć się więcej o autorze, którym jest oczarowany do tego stopnia, że nie potrafi myśleć o niczym innym, jak tylko o jego dziełach?



Moje wrażenia:

Wprawdzie na swoją kolej „Cień wiatru” musiał trochę poczekać 😊, ale ostatecznie udało mi się zatopić w magiczny świat starej Barcelony, księgarni Sempere pełnej opasłych tomów, a przede wszystkim Cmentarza Książek, o którym nadal marzę (jakże cudownie byłoby znaleźć się choćby raz, na która chwilę w takich cudownym miejscu…).

„Cień wiatru” porwał mnie i przyznam, że dawno nie czułam się tak owładnięta jakąś powieścią. Mimo, że od czasu kiedy ją przeczytałam minął grubo ponad rok, to historia ta nadal we mnie żyje. Czytanie kolejnych części było więc czystą rozkoszą.

Pełna magii, napięcia, tajemnicy i niezwykle realistycznych opisów książka, od której nie sposób się oderwać, a po przeczytaniu nie można o niej zapomnieć. Zdecydowanie jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna. Nie czytałam (i pewnie już nie przeczytam) powieści tak magicznej i wyjątkowej. Zafón jest istnym mistrzem w swoim fachu i nie da się go podrobić.

Jeżeli wśród nas czytaczy, jest jeszcze ktoś, kto nie czytała „Cienia wiatru”, to musi koniecznie nadrobić zaległości. Cień to absolutny must have 😊

Polecam, od serca 💝


Ocena:



Do następnego razu! 











Książkę kupicie np tutaj:
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy:

Koniecznie zajrzyj!

Książka: "Ja, wersja 2.0" Anna Gruszczyńska, Toon De Kock

Cześć! Chcę dziś napisać parę słów o... książce? Poradniku? Poniższą publikację ciężko wsadzić w sztywne ramy, bo jest naprawdę oryginalną...

Bądź na bieżąco :)

Ocena

2 3 4 5

(Prze)czytane:

Polecamy!

Google+