poniedziałek, 5 lutego 2018

Książka: "Księżniczka z lodu" Camilla Läckberg

Hej!
Ten rok czytelniczy zaczęłam mniej intensywnie, niżbym chciała, ale wraz z początkiem miesiąca zaczęłam nową pracę, więc jeszcze się wdrażam, doszkalam, a czasem jestem po prostu zbyt zmęczona zamieszaniem mijającego dnia, by brać się za czytanie. Włączam wtedy moja ulubioną playlistę na Spotify i odpływam.
Niby nie robię noworocznych postanowień, ale jednak ;) Stwierdziłam, że pora przeczytać w całości dwie serie, które kiedyś zaczęłam czytać wyrywkowo, bez trzymania się kolejności. Dzięki temu, że w końcu aktywowałam sobie pakiet na Legimi: mogę nadrabiać zaległości bez liczenia na fart, że dorwę w bibliotece własnie ten tom, za który obecnie chcę się zabrać.

Jedną z takich niedokończonych serii jest Saga o Fjällbace: czytałam z niej jeden tom, "Kamieniarz", i styl autorki bardzo przypadł mi do gustu, więc z przyjemnością teraz wróciłam do nadmorskiego miasteczka!



Autor: Camilla Läckberg
Tytuł: Księżniczka z lodu
Cykl: Saga o Fjällbace (tom 1)
Gatunek: kryminał
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 424

O czym jest książka?

Po latach nieobecności w rodzinnej Fjällbace – Erika wraca do obumierającej powoli nadmorskiej mieściny. Młodzi wyjeżdżają za pracą w wielki świat, starzy umierają a ich domy masowo wykupywane są przez "mieszczuchów", chcących posiadać wakacyjną posiadłość w uroczym miejscu. Okazuje się, że dom Eriki czeka być może podobny los: po tragicznej śmierci rodziców jej siostra, pod naciskiem męża-tyrana chce sprzedać dom. Jednak emocje związane z rodzinnymi problemami spadają na dalszy plan, kiedy Erika staje się świadkiem, a zarazem samozwańczym śledczym, kiedy we Fjällbace odnalezione zostają zwłoki jej najlepszej przyjaciółki z dzieciństwa.

Moje wrażenia:

Autorka bardzo plastycznie odmalowuje klimat małej mieściny, gdzie dla wielu, zwłaszcza starszych ludzi, ważniejsze są pozory, i przejmowanie się tym "co powiedzą sąsiedzi", niż dbanie o rodzinę, więzi ją łączące i uczucia bliskich. Charakterystyka postaci przedstawiona jest szczegółowo, niektórzy bohaterowie od razu budzą naszą sympatię lub antypatię, inni z kolei są jak skomplikowana układanka, która dopiero wraz z kolejnymi rozdziałami odkrywa przed nami swoje prawdziwe oblicze. Erika i Patrik od razu stali się moimi ulubieńcami, choć uważam, że Läckberg zbyt szybko odkryła karty dotyczące ich wątku i mogła go trochę rozciągnąć na kolejne tomy, trzymając nas trochę dłużej w niepewności, przy okazji czyniąc ten motyw mniej słodkim: choć dla mnie takie historyjki są zazwyczaj urocze 😋


Główny wątek morderstwa niesamowicie wciąga. Fabuła jest skonstruowana w taki sposób, że praktycznie do samego końca obstawiałam jako mordercę zupełnie inną osobę: to cenię w powieściach kryminalnych! Brak oczywistego rozwiązania, które czasem bije nas po oczach już po pierwszych kilku stronach jest niewątpliwym atutem dobrego kryminału czy thrillera. Przy okazji śledztwa: niczym bumerang wraca historia tajemniczego zaginięcia z przed lat, przy okazji wyjaśniając skomplikowane relacje trójki ludzi, którzy – wydawałoby się – nie mogą mieć ze sobą nic wspólnego, bo są tak różni od siebie. 

Pokochałam styl autorki już przy pierwszym spotkaniu z nią, i rozpoczęcie czytania całej serii od początku, w prawidłowej kolejności wcale nie osłabiło moich uczuć do niej. W trakcie czytania mam już kolejny tom sagi, a po kolejne będę sięgać sukcesywnie: choć z przerwami na lżejsze pozycje.

Ocena:



Do napisania!




Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy:

Koniecznie zajrzyj!

Książka: "Ja, wersja 2.0" Anna Gruszczyńska, Toon De Kock

Cześć! Chcę dziś napisać parę słów o... książce? Poradniku? Poniższą publikację ciężko wsadzić w sztywne ramy, bo jest naprawdę oryginalną...

Bądź na bieżąco :)

Ocena

2 3 4 5

(Prze)czytane:

Polecamy!

Google+