czwartek, 11 stycznia 2018

Książka: "Wezwanie" John Grisham

Hej!

Wraz z początkiem roku w naszej ekipie zapanowały wszelkie plagi: pracoholizm, choroby i zbliżający się koniec semestru dzieciaków ;) Ale już wracamy z kolejną recenzją!



Autor:John Grisham
Tytuł: Wezwanie
Gatunek: Kryminał
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 240



O czym jest książka?

Dobre pytanie… Jak w każdej książce Grishama, którą czytałam jest zawarty, mniej lub bardziej rozwinięty prawniczo- sądowy. Ta również tylko, że jest on tu przełożony wątkiem kryminalnym.

Jest to opowieść o dwóch braciach ich losach, które się zetknęły ponownie w momencie śmierci ojca – sędziego o wielkim prestiżu. Obaj synowie na własne życzenie utracili kontakt z ojcem, ponieważ był on niezwykle wymagający i miał sprecyzowane plany co do przyszłości synów. Jednak obaj synowie sprzeciwili się ojcu co było powodem ochłodzenia ich relacji. Jeden został wykładowcą na prestiżowej uczelni, drugi popadał z uzależnienia w uzależnienie. I właściwie tyle wiemy o bohaterach. Wątek kryminalny rozpoczyna sytuacja, gdy syn, który jest wykładowcą znajduje w gabinecie zmarłego ojca kilka milionów dolarów w pudłach kredensu, które nie są nigdzie zgłoszone.


Moje wrażenia:

Pomimo, że w tę historię jest wdrożona akcja, to fabuła rozwija się potwornie powoli. Rzadko mi się zdarza męczyć przy czytaniu, a tu – choć lubię Grishama było ciężko. Już w połowie książki, jak się okazało na końcu, przewidziałam puentę, co mnie zawiodło. Ale wyznaję żelazną zasadę, że daję szanse każdej książce. Ta książka choć moim zdaniem nudnawa i postacie jakoś tak płytko przedstawione, dla każdego fana autora jest do pokonania.

Ocena:

Mi osobiście niezbyt się podobała, bo wlekła się, a później na ramach dwóch rozdziałów- wyjaśnienie, puenta i koniec...
W mojej ocenie niestety 1.









Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy:

Koniecznie zajrzyj!

Książka: "Jak Cię zabić, kochanie?" Alek Rogoziński

Cześć! Jeśli śledzicie nasz fanpage (i widzieliście WYWIAD ) to wiecie, że Alka uwielbiam! Najpierw trafiłam na jego fanpage, później zapr...

Bądź na bieżąco :)

Ocena

2 3 4 5

(Prze)czytane:

Google+