poniedziałek, 11 grudnia 2017

Książka: "Jak Cię zabić, kochanie?" Alek Rogoziński

Cześć!
Jeśli śledzicie nasz fanpage (i widzieliście WYWIAD) to wiecie, że Alka uwielbiam! Najpierw trafiłam na jego fanpage, później zaprosiłam go do wywiadu, a teraz, po dobrych paru miesiącach leżakowania: wreszcie udało mi się przeczytać jego poprzednią książkę. Tak, kolejność zupełnie na opak, ale czasem tak bywa ;) 


Autor: Alek Rogoziński
Tytuł: Jak Cię zabić, Kochanie?
Gatunek: komedia kryminalna
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 336



O czym jest książka?

Kasia i Darek byli parą idealną. Byli. Po paru latach małżeństwa ich drogi się zaczęły rozchodzić, a wspólne życie stało się męczarnią. Ale nadal łączyło ich jedno: nadzieja na rychły spadek po bogatej ciotce Kasi z USA. Jednak warunkiem otrzymania go było albo szybkie spłodzenie potomka, albo śmierć jednego z małżonków. Skoro miłością już do siebie nie pałali – łatwo się domyślić, które "albo" zostało wybrane.


Kasię poznajemy, gdy stojąc przy kuchennym blacie dzierży w dłoni tłuczek do mięsa. Właśnie w tej chwili przychodzi jej do głowy – skądinąd niecny plan – na zdobycie spadku bez konieczności rodzenia dziecka. Przecież to takie proste: Darek musi opuścić ten ziemski padół, oczywiście w sposób nie budzący najmniejszych podejrzeń, że ktoś mu w tym pomógł. Jako, że czas biegnie nieubłaganie Kasia krok po kroku obmyśla różne drogi na wykonanie swojego planu. Mało tego, wręcz bez wahania zaczyna wcielać je w życie! Nie wie jednak, że w głowie jej męża podobny plan narodził się już wcześniej. Oboje są zatem, nawet tego nie przypuszczając, zarazem łowcą jak i ofiarą. Ba! Jakby i tego było za mało: pojawia się trzeci gracz w walce o majątek po pani Klementynie.

Moje wrażenia:

Od pierwszych stron polubiłam styl pisania Alka Rogozińskiego: czego próbkę miałam już od dawna na jego fanpage. Już na wstępie otrzymujemy namiastkę jego poczucia humoru –  samo oświadczenie na początku książki sprawiło, że się uśmiechnęłam.


Mimo morderczych zamiarów kobiety: Kasia od razu budzi sympatię czytelnika. Jest wesoła, lekko roztrzepana, ale też i bardzo inteligentna. Poznając bliżej zachowanie i charakter Darka tym bardziej stajemy po stronie Katarzyny. Czytając książkę: co rusz uśmiechałam się pod nosem, a momentami wręcz płakałam. Bo niby proste, nieskomplikowane i precyzyjne plany obojga wciąż się sypią i zbierają żniwo nie do końca tam, gdzie miały to zrobić.
Książkę czyta się bardzo przyjemnie, jest napisana prostym, współczesnym językiem. Wrażliwców mogą urazić niektóre słowa padające z ust bohaterów: ale cóż, tacy są ludzie. A dla mnie bohater ma być w odbiorze jak żywy człowiek, jakiego mogę gdzieś spotkać na swojej drodze, a nie sztucznym, ułożonym tworem, który na kilometr cuchnie plastikiem. 
Mimo, że Jak Cię zabić, Kochanie? czytało mi się bardzo przyjemnie, to zabierałam się do niej na raty, zwłaszcza do pierwszej ćwiartki. Nie jest to jednak w żadnym przypadku wina samej książki: po prostu dopadł mnie jakiś czytelniczy zastój i niemoc, i żadna książka nie potrafiła tego zmienić. Dopiero dzięki twórczości Alka złamałam tę złą passę, bo opowieść jest ciekawa, pełna zwrotów akcji i w końcu wsiąknęłam w nią na tyle, że po kilku podejściach po kilka-kilkanaście stron – resztę pochłonęłam już jak zwykle, i wróciłam do w miarę normalnego trybu czytania! POLECAM zarówno fanom komedii, jak i fanom kryminałów: każdy z nich znajdzie w tej książce coś dla siebie!

Ocena:


A mikroskopijny minusik daję za zakończenie – Alek wie czemu 😂

Do następnego!

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy:

Koniecznie zajrzyj!

Książka: "Jak Cię zabić, kochanie?" Alek Rogoziński

Cześć! Jeśli śledzicie nasz fanpage (i widzieliście WYWIAD ) to wiecie, że Alka uwielbiam! Najpierw trafiłam na jego fanpage, później zapr...

Bądź na bieżąco :)

Ocena

2 3 4 5

(Prze)czytane:

Google+