piątek, 7 października 2016

Filmowy Piątek: Ratter


Czuliście się kiedyś obserwowani? Mieliście uczucie, że każdy wasz ruch jest bacznie obserwowany? Niektórych takie odczucia doprowadzają do obłędu i paranoi. A temat jest tym bardziej aktualny, gdy każdy ma przynajmniej jednego smartfona podłączonego nonstop do sieci, a w naszych komputerach, telewizorach i tabletach są wszechobecne kamerki. Można by stwierdzić, że ten film oparty jest na autentycznych wydarzeniach.

Całkiem przypadkiem natrafiłem na film Ratter i od razu zaciekawiła mnie fabuła. Nie jest to pierwszy film o stalkingu, ale tym razem czułem, że będzie to inny film. I rzeczywiście jest to film zdecydowanie różniący się od filmów tego gatunku. Wydarzenia oglądamy z perspektywy urządzeń wyposażonych w kamerkę. Większość ujęć pochodzi z telefonu komórkowego oraz laptopa, a część z telewizora. Niepokojące? I powinno być.
Tytułowy RAT to rodzaj wirusa, który pozwala na przejęcie kontroli na urządzeniem elektronicznym takim jak np telefon, bądź po prostu przeglądanie na żywo całej jego zawartości wraz z dostępem do np. kamerki. Najczęściej wykorzystywany na laptopach, daje możliwość "podglądania" użytkownika. I z takiej perspektywy poznajemy główną bohaterkę Emmę. Należy tu wspomnieć, że w postać Emmy wcieliła się Ashley Benson, która znana jest z serialu Pretty little liars i... zagrała naprawdę dobrze. W gatunku thrillera, który ma wyglądać jak prawdziwe życie, główna bohaterka wyjątkowo nie wygląda na sztuczną aktorzynę. Dziwne ale prawdziwe. W filmie występuje również znany z How to Get Away with Murder Mat McGorry wcielający się w postać Michael'a.

Fabuła nie jest wielce rozbudowana. Emma przyjeżdża do Nowego Jorku aby rozpocząć nowy rozdział życia, chce oczywiście bardziej poznać siebie, a od razu poznaje Michael'a. Dodatkowo mamy motyw byłego chłopaka. Emma zaczyna odczuwać, że dzieje się coś dziwnego i jest obserwowana. Są groźby, anonimowe paczki, walenie do drzwi w środku nocy. Nawet oddaje laptopa do serwisu, gdzie zauroczony Emmą serwisant nic nie znajduje w komputerze. Ale najbardziej zaskakująca jest końcówka filmu. Wywarła na mnie na prawdę mocne wrażenie. Była realistyczna i podsumowywała cały film. Aha i poczekajcie całe napisy, bo jest druga końcówka... Ale nie będę spoilerował.
Uważam, że warto obejrzeć ten film, ponieważ jest to jeden z niewielu realistycznych obrazów pokazujących zagrożenia stalkingu, który nie jest spłaszczony i przeniesiony na płaszczyznę podglądania cycków. Jest to dobry film z przesłaniem, że w obecnych czasach każda kamerka może na nas patrzeć i tak naprawdę nie można się czuć całkiem bezpiecznym i anonimowym. A film zasługuje na mocne 4 gwiazdki. Za realizm i zakończenie. Polecam.




Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy:

Bądź na bieżąco :)

Ocena

2 3 4 5

Przeczytałam:

Google+