czwartek, 15 września 2016

Jestem, żyję :) Czyli gdzie jestem jak mnie nie ma!

Cześć,

w końcu znalazłam chwilę czasu, więc muszę się Wam wytłumaczyć z chwilowej nieobecności na blogu, przerywanej tylko Filmowymi Piątkami - których też ostatnio zabrakło.

Po pierwsze - Filmowe Piątki: nasz Przemek został właśnie szczęśliwym tatusiem (tak, teraz pora na gratulacje ;) ), więc na chwilkę wypadł z obiegu, ale już wkrótce wróci do Was z kolejnymi recenzjami filmów, więc cierpliwie czekajcie - pewnie część z Was doskonale wie, jak pojawienie się dziecka przewraca życie do góry nogami :)

Co do mnie - po paru latach bezrobocia znalazłam pracę! Na dodatek zdalną - siedzę przed własnym komputerem, z moim ulubionym kubiszczem (tak, inna nazwa nie pasuje, bo ma prawie litr pojemności, kiedyś go Wam pokażę :)) z herbatką, czasem nawet z kotem na kolanach. Niestety są minusy takiej pracy - jestem rozliczana tylko z tego czasu, kiedy faktycznie coś robię, a wszelkie przerwy na rozprostowanie pleców i tym podobne są odliczane od czasu pracy. A dostępna muszę być już od przed 10 do 17-18, czasem dłużej, w zależności od tego, ile aktualnie mamy zleceń.

Do tej pory byłam nocnym markiem, spałam do południa, by nocami siedzieć nad książką. Teraz już przed 9 muszę być na nogach, więc już o 22 jestem w łóżku i nie mam siły na nic, nawet na czytanie. Puszczam odcinek jednego z moich ulubionych seriali i szybciutko zasypiam.

Ale, ale - ostatnio w weekend udało mi się pochłonąć fajną trylogię polskiej autorki, właśnie rozłożyłam sprzęt by porobić zdjęcia do postu. Myślę, że nie ma sensu tworzyć trzech osobnych recenzji, umieszczę je w jednym poście, który ukaże się już wkrótce!

Mam nadzieję, że mój organizm niedługo przystosuje się do nowego trybu pracy i znajdę wieczorami chociaż godzinkę na przeczytanie czegoś, bo bardzo mi tego brakuje. Na razie spodziewajcie się recenzji za parę dni i trzymajcie kciuki, by wszystko ułożyło się po mojej myśli :)


  4 komentarze:

  1. Fajnie, że znalazłaś pracę. Na pewno wszystko się unormuje i do nas wrócisz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę abyś cały czas tak samo była zadowolona z pracy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przemysław Piątek16 września 2016 19:14

    A dzięki za gratulacje. Córeczka mi się urodziła i przez wszystkie nerwy i adrenalinę zapomniałem że piszę bloga i że jest filmowy czarny piątek :) ale juz się dostosowałem do nowych warunków.
    I gratuluję nowej pracy. Praca zdalna niestety wymaga więcej dyscypliny więc powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Jeśli czytałaś/eś tę pozycję, to podziel się swoją opinią w komentarzu!

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy:

Bądź na bieżąco :)

Ocena

2 3 4 5

Przeczytałam:

Google+